Lech Majewski

Absolwent Wydziału Reżyserii PWSFTViT w Łodzi. Autor kilku tomów poezji m.in.: Poszukiwanie raju (1979), Wiersze i miniatury (1997), powieści: Kasztanaja (1981), Pielgrzymka do grobu Brigitte Bardot Cudownej (1996), Metafizyka (2002), a także esejów i scenariuszy. Do jego dorobku filmowego należą: Zwiastowanie (1978), Rycerz (1980), Wojaczek (1999), Angelus (2000), Ogród rozkoszy ziemskich (2004), Młyn i krzyż (2010). Reżyseruje również opery. W 2006 roku w The Museum of Modern Art w Nowym Jorku miała miejsce indywidualna retrospektywa jego twórczości.


fot. Urszula Tes

 

9 grudnia (piątek)
Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, ul. Konopnickiej 26
  • godz. 17.00
    Przegląd filmów Lecha Majewskiego cz. 1
    Zwiastowanie (1978, 50’)
    Rycerz (1980, 84’)
  • godz. 19.15
    Lekcja Mistrzowska z Lechem Majewskim. Prowadzenie dr Urszula Tes i Michał Oleszczyk.
    Recytacja poezji: Jan Korwin Kochanowski.
10 grudnia (sobota)
Dom Norymberski, ul. Skałeczna 2 / ul. Krakowska 27
  • godz. 12.00
    Przegląd filmów Lecha Majewskiego cz. 2
    Angelus (2001, 106’)
    Prelekcja i dyskusja: Urszula Honek.
11 grudnia (niedziela)
Dom Norymberski, ul. Skałeczna 2 / ul. Krakowska 27
  • godz. 14.30
    Przegląd filmów Lecha Majewskiego cz. 3
    Ogród rozkoszy ziemskich (2004, 103’)
    Prelekcja i dyskusja: dr hab. Małgorzata Radkiewicz.

W ramach VI Festiwalu Filmu Filozoficznego zostaną pokazane filmy:

Zwiastowanie – reż. Lech Majewski

rok produkcji: 1978, czas trwania: 98 min.

Wielka inwestycja przemysłowa ogarnia coraz rozleglejsze tereny, pochłaniając równane z ziemią wsie. Trwa właśnie ekshumacja starego wiejskiego cmentarza – pracę potężnego spychacza obserwują wszyscy mieszkańcy. Jeden z nich podejmuje rozpaczliwą walkę z molochem: nocą oblewa spychacz benzyną i podpala. Bez ruchu, w milczeniu wpatruje się w płomienie, nie reaguje na krzyk przerażonego operatora, który spał w kabinie, a teraz tłumi ogień. Stary rozumie, że popełnił błąd. Wraca do domu, sprząta chałupę, ubiera się odświętnie, raz jeszcze ogarnia spojrzeniem stare kąty i opuszcza rodzinny dom. Jedzie do pobliskiego miasteczka, by pożegnać się z synem. Małej wnuczce opowiada jeszcze baśń nie baśń o spotkaniu ze śmiercią, która przyszła jakoby zabrać go do nieba, synowi wyjaśnia, że wybiera się do sanatorium. Nocą wraca do swej wsi: wybiera najbardziej elegancką taksówkę, każe się wieźć powoli i w skupieniu obserwuje rozrastanie się potężnej budowy... Stary podchodzi do spychacza, budzi śpiącego w kabinie operatora, częstuje go otrzymanym od synowej ciastem. Prosi go tylko o zburzenie chałupy, którą przecież i tak za kilka dni trzeba będzie rozwalić – sam chce być sprawcą śmierci starego domostwa. Jest dokładny, każe zaskoczonemu operatorowi poprawić robotę, by nic z chałupy nie pozostało. Kiedy chłopak wykona polecenie, starego już nie zobaczy – w pustce kołysać się będą tylko gałęzie starej jabłoni... [www.filmpolski.pl]

Rycerz – reż. Lech Majewski

rok produkcji: 1980, czas trwania: 81 min.

W pewnym średniowiecznym królestwie panuje chaos i bieda. Król wyalienowany żyje w wysokim zamku i nie interesuje się swoimi poddanymi. Pewien rycerz zniecierpliwiony tą sytuacją wyrusza w poszukiwaniu legendarnej „złotostrunnej harfy”, zatopionej w morzu, która ma przynieść zmianę i szczęście. W jej poszukiwaniu spotyka mnichów, bandytę i rabusiów. Strudzony podróżą choruje, a po odzyskaniu sił uczestniczy w orgii na cześć natury. Poznaje znaczenie Dobra, Zła, Chciwości, Zakłamania, Rozsądku. Gdy pod koniec załamuje się, nagle słyszy dźwięki harfy wydobywające się z jego serca. Jest to średniowieczna ballada rycerska z doskonałą obsadą i klimatem rzadko spotykanym w polskim kinie. Piękne zdjęcia na zamku w Ogrodzieńcu.
[www.filmpolski.pl]

 

Angelus – reż. Lech Majewski

rok produkcji: 2001, czas trwania: 103 min.

Punktem wyjścia dla fikcyjnej historii, opowiedzianej przez film, jest historia prawdziwa: dzieje zdumiewającego i niezwykłego w skali światowej, fenomenu, jakim była Janowska gmina okultystyczna, działająca na Śląsku, w latach 30-tych i w dwóch pierwszych dekadach powojennych. Ten fenomen był świadomie fałszowany przez władze PRL i zaistniał dzięki malarstwu członków gminy, które w kilku przypadkach osiągnęło światowy sukces. Twórczość ta przesłoniła to, co było jej przyczyną i źródłem: hermetyczne nauki i praktyki alchemiczne oraz teozofię Janowskich okultystów.
Akcja filmu dziać się będzie we wczesnych latach 50-tych (oraz dwie sceny retrospektywne z roku 1939). Rok 1939. W gronie uczniów umiera Mistrz gminy okultystycznej. Na łożu śmierci – namaszcza swego następcę: malarza i teozofa Teofila; przekazuje uczniom księgi i znaki. Wypowiada potrójne proroctwo: I – wybuch wielkiej wojny; II – inwazja świata astralnego i rządy jego demonów; III – Apokalipsa: zniszczenie przez promień z Saturna, kiedy ludzkość ostatecznie sprzeniewierzy się prawu moralnemu i boskiemu. Rychło sprawdza się pierwsze proroctwo. Hitler i faszyści są w przekonaniu uczniów wcieleniami Saturnlanych demonów.
Lata 50-te. Pośród uczniów oczywiste jest przekonanie, iż wypełniło się II proroctwo: stalinizm to właśnie rządy Saturnalnej Bestii (scena kulminacyjna: wiec w kopalni – kwintesencja rządów Bestii). Teofil i uczniowie nabierają absolutnej pewności, ze wypełni się III proroctwo: zagłada. Odczytanie obrazów i znaków pozostawionych przez zmarłego Mistrza wskazuje, iż – ze względu na konfigurację planet z Saturnem – apokaliptyczny promień uderzy w Ziemię już bardzo prędko: to ostatnie chwile na uratowanie świata! Teofil i uczniowie – zgodnie z okultystyczną nauką – wybierają adepta, niewinnego młodzieńca Rudolfa, który ściągając na siebie saturnalny promień – ma ocalić świat i ludzi. Następują sekwencje pozyskiwania Rudolfa dla tej misji, jego ezoterycznej edukacji oraz cierpliwe, często komiczne – pilnowanie go przed utrata dziewictwa. Potem – pełne perypetii, pechów i nieszczęść – przygotowania do ofiary: błędne wyliczenie miejsc, w które uderzy promień (komitet partii), podchody pod komitet – „fałszywy trop” – przez co grupa uczniów jest nękana i prześladowana; zdrada zazdrosnego uzurpatora Eryka; wybuch w lepiance alchemika Waltera; ostateczne zniechęcenie i rozpacz Teofila. Wtedy Teofil i grupa dostają ostatni Znak: Głos wskazuje im sposób i miejsce ocalającej ofiary. Po rytualnym oczyszczeniu - nagi Rudolf, w otoczeniu odświętnie ubranych towarzyszy, jedzie wypożyczoną limuzyną – czajką przez górnicze osiedle. Ostatnia scena: nagi Rudolf wstępuje na szczyt ogromnej hałdy.
[www.filmpolski.pl]

Ogród rozkoszy ziemskich – reż. Lech Majewski

rok produkcji: 2003, czas trwania: 104 min.

Lech Majewski o swoim filmie:
Powieść – film
Powieść ma wbudowany w tekście wewnętrzny mechanizm filmowania. Film jest dla niej światem równoległym, ale osobnym. W pewnym sensie film jest konsekwencją powieści. Powieść i film nie konkurują jednak ze sobą, gdyż zajmują zupełnie inne, uzupełniające się punkty widzenia. Dlatego zmianie uległ tytuł (powieść – Metafizyka, film – Ogród rozkoszy ziemskich) oraz imiona bohaterów: nazywają się teraz tak, jak aktorzy. W filmie zupełnie inaczej zbudowana jest chronologia i konstrukcja całości. W książce od początku wiemy co się stało, w filmie ta wiedza jest odsunięta w czasie. Metafizyka ma formę listów pisanych do osoby, która odeszła. Ogród rozkoszy ziemskich to uczestniczenie w życiu bohaterów.

Obraz Ogród rozkoszy ziemskich Hieronymusa Boscha
Niesie ze sobą tajemnicę wejścia do raju za życia. I zamyka ową tajemnicę na niewielkiej płaszczyźnie. Są ludzie, którzy spędzili lata na badaniach obrazu i napisali grube tomy na jego temat, a mimo to Ogród rozkoszy ziemskich nie może zostać do końca zrozumiany. Ja sam analizie obrazu Boscha poświęciłem sporo czasu. Zaczynałem swoją artystyczną drogę jako malarz i malarstwo jest ciągle obecne w moich filmach. Wraz z wiekiem i doświadczeniami, wracam do źródeł.
Wenecja Zanurzenie realności w nierealności. Moje poczucie bytu w Wenecji ulega całkowitej metamorfozie - dematerializuję się, rozpływam. Tam mury obrośnięte są obrazami i poezją, można uciec od materii. W Nowym Jorku, bez przerwy uważam by nie rozjechał mnie samochód; w hałasie, pośpiechu nie ma czasu na chwilę refleksji. Wenecja natomiast zamyka swe bramy dla samochodów, obowiązuje w niej inny rodzaj istnienia.

Aktorzy
Obsadę zawsze wybieram instynktownie. Nie potrafię na zimno tego wyjaśnić. Podczas przesłuchań czuję po prostu, że to ta właściwa, najbardziej pasująca osoba. Reszta jest już prosta. Pierwotnie rolę powieściowej Bei miała zagrać Katrin Cartlidge, angielska aktorka znana z takich filmów jak NadzyWspółlokatorki Mike'a Leigh czy Przełamując fale Larsa von Triera. Była bardzo zainteresowana projektem, jednak na przeszkodzie stanęły jej problemy zdrowotne. Kiedy kończyłem zdjęcia do Ogrodu... dowiedziałem się, że zmarła. Może przeczuwała to i dlatego tak zainteresował ją mój scenariusz?

Sposób realizacji
Ograniczyłem ekipę filmową do minimum, nie ze względu na budżet, lecz dlatego, że chciałem po prostu zrobić film bardzo intymny. Pamiętam, jak oglądałem kiedyś album poświęcony Miro. Widziałem jak ten człowiek wstaje z łóżka i zaraz potem maluje coś na skrawkach papieru rozrzuconych po podłodze, tworzy. Ścisnęło mi się serce, że filmowiec nie ma takiej intymności, że podczas jego pracy pełno jest „niepotrzebnych świadków”. Nowoczesna technologia jest pod tym względem wyzwalająca. Dzięki niej udało mi się zachować w Ogrodzie rozkoszy... charakter, jaki miała powieść - osobistego pamiętnika bohatera. Ten sposób realizacji nazwałem na własny użytek Neorealizmem Cyfrowym. To coś, o czym marzyli twórcy francuskiej nowej fali, zmaterializowana kamera-pióro.
[www.filmpolski.pl]

Fragmenty wypowiedzi Lecha Majewskiego podczas konferencji prasowej na 29. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni:
„Podczas pracy nad filmem zorientowałem się, że jednym z głównych jego bohaterów, równorzędnym wobec postaci kochanków, stała się kamera. Chciałem, żeby w filmie pełniła ona rolę samolotowej czarnej skrzynki. Bo każdy związek między ludźmi jest w jakiś sposób podobny do wspólnego lotu. Niekiedy kończy się on katastrofą, niekoniecznie z czyjejś winy. Wymyśliłem, że w tym filmie kamera będzie właśnie taką czarną skrzynką, która ocaleje, przetrwa dłużej niż miłość”.
„W moich studenckich czasach praca z kamerą była trudna, wymagała uczestnictwa całego zespołu ludzi. Taśma była bardzo droga i przez cały czas trzeba ją było oszczędzać. To była twarda kamera, w przeciwieństwie do miękkich kamer nowej generacji, które nie pożerają taśmy, można nimi rejestrować świat w warunkach niemal intymnych. Te nowe kamery są w porównaniu z dawnymi dużo bardziej plastyczne. Pracę nimi można porównać do posługiwania się piórkiem lub pędzlem w porównaniu z mozolnym kuciem w kamieniach”.
[www.lechmajewski.art.pl]